Najlepsze - dziwna modlitwa

05.22.2009

Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka: 
- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu. 
Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka: 
- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu. 
Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna: 
- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu. 
Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę: 
- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień… 
- Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!

Studia i studenci - niech zostanie czwórka

05.22.2009

Profesor mówi do studenta:
- Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach.
- Niech da mi pan szansę!
- Przykro mi.
- A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł spowrotem na ziemię, da mi pan 3?
- Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe!!!
Jednak po dłgich namowach profesor zgadza się. Student, ku ździwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi:
- A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, “spadając” spowrotem na sufit, dostanę 4?
Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno ździwiony bierze się za wpisywanie oceny.
- A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę?
Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to:
- Nooooo, niech zostanie czwórka.

Studia i studenci - podświadomy wybór

05.22.2009

Miesiąc do sesji. Student myśli: 
“No, jeszcze za miesiąc sesja, trzeba zacząć się uczyć.” 
Na co odpowiada mu podświadomość: 
“Słuchaj, miesiąc to kupa czasu, idź się napij piwa z kolegami.” I tak uczynił. 
Tydzień do sesji, student: 
“Jeszcze tydzień, trzeba sobie poprzypominać.” 
Podświadomość na to: 
“Słuchaj, ty zdolny jesteś, dużo potrafisz, idź się napij piwa z kolegami.” Tak zrobił. 
Dzień przed sesją. Student: 
“No, trzeba sobie coś poprzypominać, chociaż ogólnie.” 
Podświadomość kontrargumentuje: 
“Przecież ty wszystko pamiętasz, wszystko umiesz, idź się zrelaksuj przed egzaminem.” Student tak zrobił. 
Dzień sesji. Student wchodzi do sali, siada w ławce, dają mu kartkę, student patrzy na zadania: 
“O kurwa!” 
Podświadomość: 
“O ja pierdolę!”

Studia i studenci - zdarzenie losowe

05.22.2009

Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi: 
- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy! 
Student drugiego roku na to: 
-E, pośpijmy jeszcze… 
Student trzeciego roku: 
- Może skoczmy na piwo? 
Student czwartego roku: 
- Może od razu na wódkę? 
Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził: 
- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia.

Seks - wstyd przed Ryśkiem!

05.22.2009

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek… 
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek… 
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. 
Facet w szafie myśli: “Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!”. 
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. 
Facet w szafie myśli: “szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!”. 
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora. 
Facet w szafie myśli: “ten Rysiek, to ekstra gość!”. 
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa. 
Facet w szafie myśli: “O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny” 
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy… 
Facet w szafie myśli: “Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem”.

Seks - nauka gotowania

05.22.2009

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy: 
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki? 
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł. 
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo? 
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę! 
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała: 
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie? 
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypierdalasz!

Seks - czułe słówka

05.22.2009

Przyszedł facet do burdelu
- Dzień dobry, chcialbym zamówić sobie panienkę.
- Proszę, tu jest cennik - mowi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy…
- Niech pan pokaże ile ma.
- …
- Uuuu, za tą forse to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan Marian
- No jak ma być to niech będzie - odparl facet.
Zeszli do kotlowni, do palacza Mariana
- Panie Marianie, klient do pana!
Pan Marian odstawil wiadro z węglem, szufle, zdjąl spodnie i wypiął się w strone klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tlustego i zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak.
Mówi więc:
- Ty, może byś mi pomógł?
Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem:
- KOCHAM CIĘ…

Seks - sadystyczny poker

05.22.2009

Grają sadysta z pedałem w karty i się umówili że który wygra, to z przegranym zrobi co zechce.
Wygrał pedał. Sadysta mówi:
- To pewnie mnie przelecisz?
- Pewnie tak - odpowiedział pedał i co powiedział to zrobił.
Ale grają dalej i następny raz wygrał sadysta. Wziął wkręcił pedałowi penisa w imadło i ostrzy brzytwę. Pedał ze strachem:
- Obetniesz mi?
A sadysta na to:
- Sam sobie obetniesz, jak tą budę podpalę…

Seks - jakie pochwy

05.22.2009

Trzech facetów rozmawia o tym, jakie pochwy mają ich żony. Porównują je do miast. Pierwszy mówi, że jego żona ma jak Paryż. Dlatego, że taka jest wspaniała, tętniąca życiem. Drugi mówi, że jak Londyn. Zawsze taka mokra, troszkę tajemnicza. A trzeci, że jego żony jest jak… Bydgoszcz!
- Dlaczego?! Pytają tamci. A on na to:
- Dziura… po prostu dziura!

Seks - zrób mi laskę

05.22.2009

Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę. 
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób! 
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrę tej kobiety i mówi:
- Ty! mu zrób tą laskę… albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu… tylko weź tą rękę z domofonu!!!

« Poprzednia stronaNastępne »